Przed startem
Ustalenie priorytetowego celu kampanii: sprzedaż vs brand awareness. Klient wskazuje dwa różne cele i choć są ze sobą sprzężone, dochodzimy do nich w zupełnie inny sposób. Jako hipotezę startową zaproponowałbym podczas spotkania podział 80/20 na korzyść sprzedaży. Ostateczne proporcje zweryfikowałbym z klientem na podstawie danych i priorytetów biznesowych. W ten sposób pokażemy, że rozumiemy jego potrzeby, ale również że zależy nam na wymiernych i mierzalnych korzyściach dla klienta.
Doprecyzowałbym kwestię kreacji: czy Samsung je dostarcza? Jeśli tak, to jakie i w jakim terminie? Jeśli nie, nakreśliłbym potrzebę przygotowania skutecznych materiałów, zwłaszcza w kontekście targetowania. Po zmianach w algorytmie Meta treść kreacji jest często brana pod uwagę bardziej niż sam ustawiony target. Jeśli kreacje nie są gotowe, zaproponowałbym spotkanie z naszymi specjalistami w celu ustalenia liczby angle’ów reklamowych oraz samych kreacji. Zdecydowanie postawiłbym na formaty wideo — Galaxy Fold to technologiczny gimmick. Trzeba pokazać go w akcji, aby potencjalny klient zrozumiał jego przewagę nad standardowymi rozwiązaniami.
Poruszyłbym kwestię atrybucji. Faktem jest, że spora część odbiorców naszej reklamy dokona zakupu poza naszą ścieżką zakupową, np. u partnerów takich jak x-kom czy Media Expert. W związku z tym zapytałbym klienta o dane historyczne i o to, jak wygląda u nich atrybucja sprzedaży, aby móc chociaż orientacyjnie uwzględnić ją w wynikach kampanii. Dodatkowo poruszenie tego tematu dałoby nam więcej danych i potencjalnie wskazało drogę do kontaktu z partnerami Samsunga.
Przed rozpoczęciem działań zaleciłbym dodatkowy audyt strony klienta, aby upewnić się, że nie mamy żadnych wycieków w lejku.
Rozmowa na temat budżetu: doprecyzowanie, co wchodzi w jego skład, i przedstawienie propozycji budżetowej. Na potrzeby zadania zakładam, że całe 100 tys. zł to budżet mediowy. Klient powinien potwierdzić, czy kwota nie obejmuje również fee, produkcji lub innych kosztów — jeśli tak, podział trzeba będzie odpowiednio przeliczyć.
Propozycja podziału budżetu mediowego — 100 tys. zł
To podział przy założeniu, że wskazana kwota w całości trafia na emisję. Potwierdziłbym to z klientem przed zatwierdzeniem media planu.
Faza zbierania danych. Od pierwszego dnia monitorujemy kampanię i reagujemy na problemy techniczne lub wyraźne anomalie, ale przez pierwsze dwa tygodnie unikamy pochopnych zmian, które zaburzyłyby fazę uczenia. Największą część budżetu wykorzystujemy właśnie wtedy. Podział Facebook/Instagram 50/50 traktuję jako hipotezę startową do zweryfikowania na podstawie wyników.
Na podstawie danych z kwietnia przenosimy budżet do najlepiej rokujących grup, placementów i kreacji. 35 tys. zł pozwala utrzymać tempo potrzebne do skalowania, ale bez dokładania pieniędzy do kierunków, które nie potwierdziły skuteczności. Budżet zwiększamy stopniowo i pilnujemy, czy koszt wyniku nie rośnie szybciej niż sprzedaż.
Najmniejszą część budżetu przeznaczyłbym na remarketing oraz domykanie niezdecydowanych konsumentów. Na tym etapie kampania powinna być już „nauczona” wygrywających sygnałów. Dodatkowo zmniejszenie budżetu wcale nie musi oznaczać słabszych wyników — remarketing jest z natury tańszy niż reklama pierwszego kontaktu.